O mnie

26 czerwca 2017 roku.

Świadomość, że decyzja już zapadła powoduje, że coraz trudniej powstrzymać emocje. Z jednej strony ekscytacja na myśl o zbliżającej się wolności. Z drugiej pewna doza niepewności i obawy o to jak to teraz będzie.

Wstaję od biurka i ruszam przed siebie.

Gdy przemierzam eleganckie korytarze czas jakby zwalnia – przynajmniej subiektywnie. Zwracam uwagę na jasne promienie słońca przebijające się przez przeszklone ściany warszawskiego biurowca i padające na nowoczesną, niebiesko-zieloną wykładzinę. Zdaję sobie sprawę, że ładna pogoda raczej nie jest żadnym mistycznym znakiem, że podejmuję właściwą decyzję, ale jednak w pewien sposób poprawia mi humor i dodaje otuchy.

Dotarłem na miejsce.

Podchodzę do biurka jednej z dziewczyn. Znam ją, załatwiałem u niej już wiele spraw, więc teoretycznie powinno być mi łatwiej.

– Cześć, przepraszam… – próbuję zwrócić na siebie uwagę – Cześć, chciałbym złożyć wypowiedzenie umowy. – wypaliłem bez owijania w bawełnę, podsuwając dokumenty do podpisu.

Mam wrażenie, że moja rozmówczyni jest trochę skonsternowana. Wygląda na to, że nawet jeśli to element codziennej pracy to i tak takie momenty zawsze są trochę niezręczne dla obu stron.

– Jesteś pewien? – zapytała kurtuazyjnie.

– Tak, mam to porządnie przemyślane. – odparłem pierwsze, co przyszło mi do głowy.

Może trochę krótko, ale chyba i tak za dużo powiedziałem. Wolałem, żeby w tym momencie nie wyszło na jaw, że rzucam lukratywną pracę w międzynarodowej korporacji, żeby wystartować z własną firmą. Tym bardziej, że chodziło o udzielanie korepetycji. Nawet się nie łudziłem, że w tym środowisku ktokolwiek zrozumie moją decyzję.

Na szczęście moja rozmówczyni nie zadawała żadnych pytań. Wzięła do ręki moje wypowiedzenie, wczytała się w dokument i podpisała.

– Menadżer opowie Ci o formalnościach, których trzeba dopełnić przed odejściem. – dodała na odchodne i…

Tyle…

 

Tak się zaczyna historia Supertutor.

 

Zacząłem od klasycznych korepetycji dla dzieci i młodzieży w wieku szkolnym.

Na początku nie miałem jeszcze zbyt wielu klientów, więc w czasie wolnym czytałem wszystko co wpadło mi w ręce i pozwoliło zwiększyć skuteczność moich lekcji. Intuicyjnie czułem, że model, który jest wykorzystywany w szkołach jest mało skuteczny i muszą być gdzieś metody, które pozwolą przyspieszyć naukę języka.

W pewnym momencie natknąłem się na materiały o tym jak języków uczą się poligloci – czyli osoby mówiące wieloma językami obcymi.

To było to. Lektura wydała mi się wręcz pasjonująca. Z jednej strony były to osoby, które biegle posługiwały się co najmniej kilkoma językami obcymi, co w moich oczach dodawało im wiarygodności. Z drugiej, w swoich przemyśleniach nie tylko opisywali swoje techniki, ale też tłumaczyli, dlaczego tak robią i dlaczego jest to skuteczniejsze od klasycznych metod. Dzięki temu szybko chłonąłem wiedzę i wkrótce sam byłem w stanie eksperymentować. Wsiąkłem w temat.

 

Na podstawie zebranych informacji opracowałem autorską metodę nauki. Jak się później okazało była to zaledwie pierwsza jej wersja, bo od tamtego czasu wszystko znacznie ewoluowało, ale już wtedy byłem mocno zaskoczony skutecznością tego, co udało się stworzyć. Nawet nie było porównania do klasycznych korepetycji, gdzie nauczyciel siada z książką i wspólnie z uczniem przerabia zadania. Miałem silne przekonanie, że udało się odkryć coś naprawdę fajnego, co warto rozwijać dalej.

Pojawił się jednak pewien problem. Co ciekawe, to jeden z niewielu problemów, których mogę życzyć każdemu. Jak to mówią “klęska urodzaju”. Pełen kalendarz łącznie z sobotami, a do tego 19 osób w kolejce. Co robić?

Doby sobie nie wydłużę, więc zdecydowałem się zatrudnić pierwszego lektora. Stanowiło to pewne ryzyko, bo nie byłem całkowicie pewien, czy system uda się sprawnie przenieść na inną osobę bez utraty jakości. Poza tym, co z motywacją lektora? Czy będzie się starał tak jak ja?

Na szczęście moje obawy okazały się zbędne. Po roku współpracy okazało się, że gdy zadzwoniłem do klientów zatrudnionej lektorki, wszyscy ocenili ją na 10 na 10. Uff… Well done Kamila!

 

Zmotywowany pozytywnym odbiorem, chciałbym teraz dotrzeć z moją metodą do większej liczby osób. Może też jesteś zmęczony standardowym podejściem do nauki i chciałbyś sprawdzić, czy metoda zda egzamin również u Ciebie?

Jeśli tak, zapraszam do odwiedzenia strony z moją ofertą, gdzie znajdziesz więcej informacji na temat kursu.

Możesz też po prostu do mnie zadzwonić: 602-786-021.

Pozdrawiam serdecznie

Michał